Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy je pan jajka? Jaki ma pan numer buta? Wnikliwi reporterzy przyciskają kandydatów

29 czerwca 2018

Numer buta, rozmiar kołnierzyka czy największy grzech kandydata na prezydenta mogą zdecydować o tym, który z nich zostanie głową państwa. Tak wynika z pytań napływających do sztabów wyborczych od dziennikarzy.

Szalenie interesujące jest dla nich też to, jakie kolory ubrań czy krawatów lubią kandydaci, co sugeruje, że mogą chodzić w rzeczach, których nie lubią.

Oczywiście zdarzają się pytania merytoryczne, np. o gospodarkę, prawo, termin wprowadzenia euro. Jednak dziennnikarzy (i to nie tylko z plotkarskich pisemek) bardziej interesują rzeczy, których związek z kampanią wyborczą wydaje się odległy.

I szczegóły, które - wydawałoby się - powinni sami dostrzec, jak kolor oczu oraz to, czy kandydat jest prawo- czy leworęczny. Nie mają też zahamowań, by pytać o rzeczy intymne, typu: "Kiedy Grzegorz Napieralski poznał swoją pierwszą dziewczynę". Przy czym nie wyjaśniają, czy słowo "poznał" ma w pytaniu wymiar zwykły czy biblijny.

Ale pytania o sprawy prywatno-domowe, zwłaszcza ich praktyczne aspekty, idą głębiej. "Czy wymienił pan już żarówki w domu na energooszczędne? Czy zostawia pan w domu urządzenia w pozycji stand-by?" - to pytania do kandydata PiS. Pytanie o skłonność do nadużywania alkoholu zostało zaszyfrowane: "Czy kandydat uważa, że należy zakazać spożywania alkoholu na terenie Hotelu Sejmowego". Bo żaden z głównych kandydatów nie mieszka w sejmowym hotelu.

Dominują pytania dotyczące tzw. życia codziennego. Od jakiej gazety zaczyna dzień Jarosław Kaczyński? Jaką maszynką się goli marszałek Komorowski. To tylko początek - po ogoleniu się można usiąść do śniadania. I tu ważną kwestią staje się, jaki zestaw w McDonalds wybiera Grzegorz Napieralski. A jeśli nie hamburger, to co woli: kebab czy pizzę. Do kandydtów PiS i PO wpłynęło natomiast pytanie, czy jedzą jajka. Jeśli tak, to z jakiej hodowli. I jaki sposób chowu kur niosek uważają za humanitarny.

Zwierzęta mają w tej kampanii znaczenie szczególne. Po deklaracji Bronisława Komorowskiego, że zrywa z myślistwem, dziennikarze z magazynu łowieckiego zapytali: "Czy pana zwolennicy mogą jeszcze pana pozdrawiać zawołaniem »Darz Bór«"?

@RY1@i02/2010/103/i02.2010.103.000.002a.001.jpg@RY2@

Fot. East News

Numer buta kandydata to podobno istotny problem

Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.