Dziennik Gazeta Prawana logo

Antyprezydencka kampania Donalda Tuska

1 lipca 2018

Od czasu ogłoszenia przez Donalda Tuska, że nie kandyduje na prezydenta, bo nie jest zainteresowany żyrandolami w pałacu, sprawy się skomplikowały. Szanse Lecha Kaczyńskiego zaczęły rosnąć, a premier rozpoczął kampanię. Antyprezydencką.

Po co rozsądny, zadowolony z życia polityk miałby się spinać i dążyć do stanowiska, które nie daje władzy? Po nic. Ale jak wytłumaczyć, dlaczego, skoro samemu się nie startuje, namawia się do tego kolegów pełniących tak ważne funkcje w państwie jak marszałek Sejmu i minister spraw zagranicznych? Że oni mogą, bo nie są tacy ważni? Ale przecież to by znaczyło, że Donald Tusk jakichś nieważnych kolegów wystawia w najważniejszych wyborach w kraju! Co robić?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.