Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Awantura o mundurówki

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rząd może liczyć na poparcie społeczne w przeprowadzeniu reformy emerytalnej służb mundurowych. Polacy nie chcą przywilejów dla policjantów czy strażaków - wynika z sondażu Homo Homini dla DGP. Ale związki zawodowe z tych służb idą na wojnę z rządem.

Początek stycznia. W kancelarii premiera odbywa się spotkanie, na które premier Donald Tusk i szef jego doradców Michał Boni zapraszają kilku ministrów: szefa MON Bogdana Klicha, szefa MSWiA Jerzego Millera, ministra rolnictwa Marka Sawickiego, minister pracy Jolantę Fedak oraz ministra finansów Jana Rostowskiego. Temat: zmiany w systemie emerytalnym. Mają dotknąć funkcjonariuszy służb podległych resortowi spraw wewnętrznych, żołnierzy, rolników. - Sawicki trzasnął drzwiami, gdy usłyszał o planach dotyczących KRUS - mówi DGP wysoki urzędnik państwowy. Swój sprzeciw wyraził też Klich. - Usłyszeliśmy od kogoś z MON, że minister nie zgodził się na objęcie zmianami systemu emerytalnego wojska i dlatego musi odejść z rządu - twierdzi wysoki oficer sztabu generalnego proszący o anonimowość.

Przeciw propozycjom premiera nie protestował Jerzy Miller. Od razu przygotował plan ich wdrożenia.

Wstępny plan nowego uregulowania emerytur mundurowych szef MSWiA ogłosił w końcu ubiegłego tygodnia. Specjalnie w tym celu spotkał się z działaczami związkowymi z policji, straży granicznej, straży pożarnej i służby więziennej. - Zmiany obejmą jedynie te osoby, które będą przyjmowane do różnych formacji po 2012 roku. Funkcjonariusze, którzy już są w służbie, nie muszą się tego obawiać - zapowiedział. Związkowcy usłyszeli, że w nowym systemie będą klientami ZUS - dziś Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Z wcześniejszych wypowiedzi ministra Boniego wiadomo, że będą tak jak wszyscy przechodzić na emeryturę. Dziś od ich pensji nie są odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne, a prawo do emerytury uzyskują po 15 latach służby. - Nie mogę tego inaczej określić niż: wciskanie przez premiera głupoty ludziom. Te plany są bezsensowne, naiwne, kosztowne dla budżetu. Rozłożą na łopatki policję, straż pożarną i każdą inną służbę. Może o to chodzi? Aby sprywatyzować te dziedziny? - zastanawia się szef NSZZ Solidarność Policjantów Antoni Duda.

Zdaniem Dudy wyniki sondażu Homo Homini dla DGP to efekt długotrwałej kampanii, jaką przeciw funkcjonariuszom prowadzi "liberalny rząd". - Zapewniam, że zrobimy wszystko, aby nie dopuścić do zepsucia dzisiejszego systemu. Wspólnie ze wszystkimi centralami związkowymi pokażemy kłamstwa rządu - deklaruje Duda.

Szefowie związków zapowiedzieli Millerowi, że jeśli mundurowi przejdą do powszechnego systemu ubezpieczeniowego, będą żądać, aby kodeks pracy obowiązywał ich w każdym wymiarze. Bo dziś pracę policjantów czy strażaków regulują odpowiednie ustawy dotyczące tych służb. I tak np. policjanci i funkcjonariusze takich służb, jak Straż Graniczna są ustawowo zobowiązani do narażania swojego życia i zdrowia. Nie wylicza im się nadgodzin. - Zamiast tego jest zapis, że wymiar czasu służby określany jest wymiarem koniecznych do przeprowadzenia czynności. To oznacza, że policjant pracujący przy porwaniu czy zabójstwie nie pójdzie do domu przez kilka kolejnych dni. Tak samo jak strażak, który nie przestanie pomagać w ratowaniu ludzi z powodzi, bo właśnie skończyła się jego dniówka - argumentuje Duda. Jeden z funkcjonariuszy Straży Granicznej powiedział nam, że jeśli rząd uprze się na swój pomysł, oni będą chcieli mieć m.in. bierne prawo wyborcze i prawo do strajku.

Ze statystyk Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA wynika, że bardzo wczesne odchodzenie na emeryturę nie jest powszechne. Przeciętnie mundurowi przechodzą na emeryturę po 22,5 latach służby i kilku latach wcześniejszej pracy poza służbą. - Ta średnia byłaby wyższa, gdyby nie politycy. Niedawno wysyłali na emerytury ludzi w sile wieku, którzy mieli w swoich życiorysach epizody w ZOMO czy SB. Ludzie nie wiedzą, że 70 procent policjantów zarabia 2500 tysiąca złotych. To znaczy, że po 15 latach mogą liczyć na tysiąc złotych emerytury! - mówi Duda.

Dzisiejszy projekt to drugie podejście rządu do reformy systemu emerytalnego. Poprzedni firmował Grzegorz Schetyna. Choć nie był to tak radykalny projekt, wzbudził ostre protesty służb. W dwóch demonstracjach wzięło udział ponad 10 tys. funkcjonariuszy. Wobec planów rządu dystansowali się politycy opozycji, a także prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. - Zdaniem prezydenta zmiana systemu emerytalnego, którą zaproponowało MSWiA, może doprowadzić do rozchwiania funkcjonowania tych służb - mówił Aleksander Szczygło w lutym 2009 roku.

@RY1@i02/2010/026/i02.2010.026.000.004a.001.jpg@RY2@

Fot. Stefan Maszewski Reporter

Jerzy Miller zgadza się na reformę emerytur. Przeciwny zmianom w armii jest szef MON Bogdan Klich (po prawej)

@RY1@i02/2010/026/i02.2010.026.000.004a.002.jpg@RY2@

Rząd chce zreformować emerytury mundurowe

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.