Bez posłów PiS komisja śledcza może przestać istnieć
Jeszcze w styczniu przed komisją śledczą badającą aferę hazardową stanie premier Donald Tusk - zapowiada jej szef Mirosław Sekuła. Tyle że wówczas komisja może już nie istnieć.
Wczoraj marszałek Sejmu zapowiedział, że jeżeli nie uda się uzupełnić komisji przedstawicielami PiS, to ją rozwiąże.
A powrót PiS do komisji wcale nie jest oczywisty. Bo partia Jarosława Kaczyńskiego nie ustępuje i chce, by jej przedstawicielami ponownie zostali Beata Kempa i Zbigniew Wassermann. Kilka tygodni temu zostali wykluczeni z jej składu i przesłuchani. Dlatego zdaniem części posłów Platformy w komisji już nie mogą zasiadać.
Jednak dla wielu obserwatorów, a także ważnych polityków PO, jak Jarosław Gowin, zarzuty stawiane posłom PiS i ich przesłuchanie było hucpą. Szef klubu Platformy Grzegorz Schetyna jest jednak nieugięty. - Czekamy na nowe kandydatury - podkreślał wczoraj.
Tyle że PiS nie zamierza zgłaszać nikogo innego. I to nawet mimo gróźb Bronisława Komorowskiego. Marszałek Sejmu z PO zapowiadał wczoraj w Radiu Zet, że jeśli PiS nie wróci do komisji, on ją rozwiąże. - Jeżeli się okaże, że trwa konflikt, który stawia pod znakiem zapytania wiarygodność komisji, wtedy trzeba się będzie przychylić do koncepcji PiS, że bez komisji śledczej, tylko poprzez stały nadzór nad śledztwem prokuratorskim i nadzór realizowany przez komisję sprawiedliwości i praw człowieka można by uzyskać jakąś wiedzę na temat afery hazardowej - tłumaczył Komorowski. O takim planie napisała jedna z gazet.
Marszałek Komorowski ma też własny pomysł na to, jak osiągnąć kompromis i uratować komisję. Proponuje, by PiS zrezygnowało z forsowania kandydatury Wassermanna. Wtedy do komisji mogłaby wrócić Kempa, a dołączyłby do niej inny poseł. Ale PiS nie chce o tym słyszeć. Wczoraj zgłosiło i Kempę, i Wassermanna.
Prezydium Sejmu dało posłom czas dziś do południa na zgłaszanie zastrzeżeń do tych kandydatur. Według naszych informacji zgłoszą je na pewno posłowie PO zasiadający w komisji śledczej. Wtedy tylko od decyzji Prezydium Sejmu będzie zależało, czy kandydatury Kempy i Wassermanna w ogóle będą głosowane przez Sejm. Z informacji od prominentnych polityków PO wynika, że w przypadku byłego koordynatora służb specjalnych zastrzeżenia zostaną uwzględnione, a jego kandydatura skreślona.
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu