Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Zjednoczony front przeciw spółdzielniom

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Co trzeba zrobić, żeby na pół roku przed wyborami mieć przeciwko sobie PO i PiS zjednoczone, solidarne, mówiące jednym językiem? Sporo. I trzeba przyznać, że spółdzielnie mieszkaniowe nie zmarnowały ostatnich 20 lat. Konsekwentnie okradały, naciągały lokatorów na zbędne koszty. W kamienicach budowały swoje małe rodzinne imperia. Prezesów, księgowych, nadzorców - z pokolenia na pokolenie żerując na coraz bardziej ubezwłasnowolnionych mieszkańcach, którzy tracili kontrolę nad wydatkami, inwestycjami, własnymi klatkami schodowymi, a w końcu musieli nawet płacić za dokumenty, jakie w ich sprawie spółdzielcy raczyli wypisać. Nic dziwnego, że w podkomisji sejmowej liberalna PO i socjalne PiS ręka w rękę przygotowują projekt ustawy, która da mieszkańcom szansę odebrania zarządom tego, co dawno powinno być ich.

Cieszy zgodność polityków, ale barierą zmian, jak zwykle, może się okazać bierność ludzi. Wiele z tych spółdzielni nawet i bez nowego prawa można było wcześniej rozmontować. Rzecz w tym, że albo brakło kworum, albo chętnych do zagłębiania się w przepisy, a często też odwagi, by postawić się wpływowym urzędnikom. I tak pewnie będzie tym razem. Wiele spółdzielni przetrwa. Ale nie sposób już będzie winić za to polityków.

@RY1@i02/2011/099/i02.2011.099.000.002e.001.jpg@RY2@

Tomasz Wróblewski

Tomasz Wróblewski

tomasz.wroblewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.