Standardzik, czyli debata o prywatyzacji
Wczorajsza tzw. debata w Sejmie, która towarzyszyła wnioskowi o odwołanie ministra skarbu, była, mówiąc kolokwialnie, standardzikiem powtarzanym przy tego typu okazjach. Niewiele miała wspólnego z realną oceną poczynań Aleksandra Grada. Zresztą ministra do końca kadencji rządu czeka pewnie jeszcze kilka standardzików - np. jakaś demonstracja w stolicy, a po wyborach, jeżeli Grad, tak jak zapowiadał, odejdzie ze stanowiska, ciąganie po sądach i trybunałach. Powód? Kolejny standardzik - wyprzedaż za bezcen narodowego majątku.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.