Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Specustawa idzie do kosza

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nie będzie ustawy antykorupcyjnej. Trwają za to prace nad ujednoliceniem oświadczeń majątkowych dla administracji i samorządów

W szafach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów leżą gotowe założenia do ustawy antykorupcyjnej, nad którą pracowała jako pełnomocnik ds. korupcji Julia Pitera. Dokumenty będą się kurzyć jeszcze długo. - Powołanie nowego rządu, w zmienionym składzie, skutkowało napisaniem nowego harmonogramu spraw, którymi powinien się zająć. W tym wykazie nie ma prawa antykorupcyjnego - wyjaśnia minister Paweł Graś. A Julia Pitera, dziś już tylko posłanka, dodaje: - Liczę, że przyjdzie czas na powrót do tej ustawy. To była ogromna praca - mówi.

Założenia ustawy były bardzo restrykcyjne dla urzędników. Gdyby na ich podstawie napisana została ustawa, to piastujący stanowiska w urzędach mieliby twardy zakaz równoległego pełnienia funkcji w zarządach czy radach nadzorczych spółek. Prawo zakazałoby też funkcjonariuszom państwa robienia karier w firmach, wobec których podejmowali wcześniej decyzje. Na nowo uregulowane byłyby kwestie lobbingu i poddane ściślejszej kontroli przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dziś nadzór nad działaniami lobbystów jest iluzoryczny; oficjalnie zarejestrowanych jest niewielu, ale bywają w Sejmie, np. jako przedstawiciele mediów. Partie nie ujawniają, z usług jakich konsultantów korzystają, choć płacą im z publicznych dotacji. - Powstanie ustawy było blokowane przez urzędników wysokiego i niskiego szczebla - uważa osoba, która pracowała nad ustawą.

Z pomysłu Pitery do dziś pozostała żywa jedynie kwestia ujednolicenia oświadczeń majątkowych. - Trwają analizy problemu. Przedstawimy szczegóły, gdy będziemy gotowi - deklaruje Paweł Graś.

Te słowa oznaczają, że wypracowanie tylko tych rozwiązań zajmuje rządzącej PO już sześć lat! W zeszłym tygodniu w DGP pisaliśmy, że w kwestii oświadczeń urzędników panuje bałagan - samorządowi mają obowiązek ujawniania, a urzędnicy administracji centralnej już nie.

- Brakuje rozwiązań systemowych w zakresie polityki antykorupcyjnej państwa. W expose premiera słowo "korupcja" nie padło. Podobnie jak "nepotyzm", który jest poważnym problemem - uważa Grażyna Kopińska kierująca programem antykorupcyjnym w Fundacji Batorego. Ale choć specustawy nie będzie, to jak się dowiedzieliśmy w MSW, niedawno powrócono do prac nad "strategią antykorupcyjną". Wypracowali ją urzędnicy resortu w bliskiej współpracy z instytucjami pozarządowymi pod kierownictwem poprzedników ministra Cichockiego. Do strategii wpisano m.in. monitoring jej realizacji przez Najwyższą Izbę Kontroli i Antykorupcyjną Koalicję Organizacji Pozarządowych, co spotkało się z uznaniem Fundacji Batorego. - Zakładamy, że w przyszłym roku ten dokument zostanie przedstawiony Radzie Ministrów - mówi Małgorzata Woźniak z MSW.

Według najświeższych statystyk policyjnych w miesiącach od stycznia do listopada wszczęto 5118 postępowań korupcyjnych. - To o 123 postępowania mniej niż w ubiegłym roku, czyli zmiana jest kosmetyczna - wyjaśnia Grażyna Puchalska z biura prasowego Komendy Głównej Policji. Zarzuty karne usłyszały 2653 osoby. Dane z CBA i ABW nie zmieniłyby tych liczb - obydwie instytucje prowadzą znacznie mniej spraw, choć często znacznie cięższych gatunkowo.

4 mln zł wartość największej łapówki, którą miał przyjąć Andrzej M., były dyrektor CPI MSWiA

9993 przestępstwa korupcyjne zarejestrowała policja w bieżącym roku

2653 osoby usłyszały zarzuty dotyczące korupcji w 2012 r.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.