Mucha do dyspozycji Tuska. Dzisiaj może być dymisja
Po aferze dachowej
W sprawie ewentualnej dymisji minister sportu Joanny Muchy decyzja ma zapaść dzisiaj. Donald Tusk ma przedstawić wyniki kontroli urzędników jego kancelarii w Ministerstwie Sportu i Narodowym Centrum Sportu w sprawie odwołanego meczu Polska - Anglia na Stadionie Narodowym.
Przedwczoraj minister Mucha rozmawiała o tym z premierem, podczas tego spotkania oddała się do jego dyspozycji.
Wczoraj o spotkaniu informował zarówno resort sportu, jak i rzecznik rządu Paweł Graś. Z nieoficjalnych informacji wynika, że minister przedstawiła premierowi swoją pisemną dymisję do jego decyzji.
- Nie chciała robić kłopotu Tuskowi, złożyła rezygnację, ale na 90 proc. premier jej nie przyjmie, tym bardziej że akurat w tej sprawie trudno mówić o jej winie - mówi jeden z polityków PO.
Urzędnicy departamentu kontroli kancelarii premiera od czwartku sprawdzali resort sportu i podległy mu NCS zarządzający Stadionem Narodowym. Gdy we wtorek się okazało, że nie można w trakcie deszczu zamknąć dachu stadionu i murawa została zalana, spotkanie eliminacji Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2014 r. zostało przełożone o dzień. FIFA, PZPN i NCS zaczęły przerzucać się odpowiedzialnością w tej sprawie. NCS - operator stadionu - broniło się, że uprzedzało organizatora meczu, czyli PZPN, o nadchodzącym deszczu i konieczności zamknięcia dachu zanim zacznie padać.
NCS wskazywał, że ostateczną decyzję podjął delegat FIFA po konsultacji z drużynami. PZPN z kolei chce odszkodowania od NCS, które zdaniem związku jako gospodarz obiektu powinno zapewnić odpowiednie warunki do rozegrania meczu.
Grzegorz Osiecki
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu