Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Sikorski butny jak Donald Rumsfeld

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Minister Sikorski dorównał Donaldowi Rumsfeldowi. Szkoda tylko, że pod względem buty, a nie siły argumentu. Rumsfeld w sprawie Iraku rugał Abderrahima Foukarę z Al-Dżaziry, zarzucającego mu, że USA zabijają cywilów. Sikorski o drwiny i brak solidarności oskarża DGP. Rumsfeld popełnił błąd. Myli się i Sikorski.

Wczoraj, odnosząc się do naszego artykułu, minister powiedział, że z placówką w Mińsku wszystko jest OK. Ambasada jest blisko, a tajne informacje można wysłać za pośrednictwem kuriera. Trudno jednak nie zadać pytania: czy Polska ma mieć w MSZ kurierów, czy profesjonalną łączność dla profesjonalnej służby dyplomatycznej. Czy centrala MSZ na informacje z Mińska ma czekać kilka minut, czy parę godzin (tyle co najmniej trwa dojazd do lotniska w Mińsku, odprawa, lot samolotem i przejazd z lotniska Okęcie do al. Szucha)? Jeśli mamy wozić dane kurierem, to może MSZ powinien również komputery zastąpić maszynami do pisania? Do tego sprowadza się logika ministra.

Co do zarzutu o brak naszej solidarności w sprawach białoruskich, to już po raz kolejny Sikorski z dziennikarzy robi sługusów Łukaszenki. Przypominam zatem: solidarność z rządem, partią i szerzej - z ZSRR skończyła się w 1989 roku wraz z upadkiem komunizmu. Pan, Panie ministrze, jako były dziennikarz "Telegrapha" powinien dobrze się w takich niuansach orientować. Ani z Pana nie drwimy, ani nie zamierzamy się z Panem solidaryzować. Po prostu patrzymy MSZ na ręce. Bo na tym z grubsza polega nasza praca.

@RY1@i02/2012/192/i02.2012.192.00000020b.802.jpg@RY2@

Zbigniew Parafianowicz, kierownik działów kraj i świat

Zbigniew Parafianowicz

kierownik działów kraj i świat

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.