Sojusz samorządów z PSL zagraża planom Gowina
Prawo
Rządowi koalicjanci z PSL torpedują projekt ministra sprawiedliwości zakładający reorganizację 79 sądów rejonowych.
Dziś ludowcy spotkają się z 200 samorządowcami, by omówić plan inicjatywy obywatelskiej wymierzonej w plany resortu. W samo południe lider PSL Waldemar Pawlak ma rozmawiać o tym z przedstawicielami powiatów w Sali Kolumnowej Sejmu. Ludowcy chcą razem z samorządowcami przygotować obywatelski projekt ustawy, który uniemożliwi ministrowi sprawiedliwości Jarosławowi Gowinowi reorganizację sądów rejonowych w całej Polsce.
Zdaniem PSL pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości doprowadzi de facto do likwidacji 79 sądów. Minister Gowin proponuje, by w wyniku połączenia znoszonych jednostek powstały sądy rejonowe o limicie wynoszącym co najmniej 12 sędziów.
- Plan jest taki, by 15 lipca o godz. 12 zebrać się pod każdym z zagrożonych sądów i zacząć zbierać tam podpisy w ich obronie - mówi Krzysztof Kosiński z PSL. Do ustawy zamierzają wpisać wszystkie sądy rejonowe w kraju. - Chodzi o to, by w przyszłości nikt nie mógł ich likwidować poprzez rozporządzenie. Jest to niezgodne z konstytucją i ustawą o sądach powszechnych - dodaje Krzysztof Kosiński.
Ludowcy chcą jeszcze pod koniec sierpnia złożyć projekt do marszałek Sejmu.
Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że obawy samorządowców i rządowego koalicjanta są przesadzone. Przyznaje, że celem projektu jest przekształcenie najmniejszych sądów w wydziały zamiejscowe sąsiednich, większych placówek. Ale zapewnia, że w wyniku zmian nie zostanie zamknięty żaden sąd ani zlikwidowany żaden etat sędziowski. - Dla obywateli reforma będzie oznaczać tylko zmianę szyldu na budynku sądu, a dzięki wprowadzanym zmianom sędziowie będą mogli orzekać w tych sądach, w których są najbardziej potrzebni - dodaje Patrycja Loose, rzecznik prasowy resortu sprawiedliwości.
Przeciwnicy zmian pozostają jednak nieugięci. W tym tygodniu minister sprawiedliwości Jarosław Gowin spotka się w tej sprawie z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem, licząc, że uda mu się go przekonać do swoich planów. Jak nieoficjalnie mówią nam ludowcy, nie ma na to szans.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu