W kryzysie trzeba ograniczyć liczbę wiceministrów
Administracja rządowa
Ustanowienia limitu osób zatrudnionych w gabinecie politycznym premiera oraz podsekretarzy stanu w ministerstwach domaga się SLD. Chce to osiągnąć przez nowelę ustawy o Radzie Ministrów. Projekt wpłynął już do Sejmu.
Posłowie proponują, aby w gabinecie politycznym premiera zatrudniać maksymalnie pięć osób, a w gabinetach wicepremierów - trzy osoby.
- Gabinety polityczne stały się przechowalnią dla funkcjonariuszy partyjnych, którzy nie dostali się do parlamentu bądź nie otrzymali oferty objęcia stanowiska kierowniczego w administracji rządowej - uważają projektodawcy.
Zdaniem posłów SLD projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i apelom premiera, który sam identyfikując zaistnienie zjawisk kryzysowych w kraju, zainicjował działania zmierzające do ograniczenia wydatków budżetowych, a także wskazywał na potrzebę szukania kolejnych możliwych oszczędności.
- Projekt idzie w dobrym kierunku, bo ma na celu szukanie oszczędności. Trzeba jednak przyznać, że po jego wejściu w życie państwo zaoszczędziłoby niewiele - ocenia propozycje prof. Marek Chmaj ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Jego zdaniem lepszy efekt osiągnięto by odbierając administracji rządowej część zadań i przekazując je administracji samorządowej.
- To z kolei pozwoliłoby na likwidację wielu departamentów w resortach, co przyniosłoby wymierne oszczędności dla budżetu państwa - komentuje prof. Chmaj.
Małgorzata Kryszkiewicz
malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl
Projekt wpłynął do Sejmu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu