Nowe emerytury wejdą za wszelką, polityczną cenę
Reforma
Premier Donald Tusk stawia na szali swoją polityczną przyszłość i sugeruje, że przeforsuje reformę emerytalną za wszelką cenę. - Nie ubiegam się o kolejne kadencje - stwierdził po rozmowach z opozycyjnymi klubami w sprawie rządowego projektu wydłużającego wiek emerytalny. W czwartek szef rządu przekonywał do niego SLD i Ruch Palikota. Spotkania odbyły się bez kamer i mikrofonów, i jak podkreślały wszystkie strony, były dzięki temu merytoryczne. Posłowie SLD dyskutowali z premierem przede wszystkim o swojej propozycji, aby o momencie przejścia na emeryturę decydował staż pracy. Jak twierdzą nasi rozmówcy, Tusk podczas spotkania zadeklarował, że eksperci "z każdej strony zbadają" jeszcze propozycje dotyczące stażu pracy, a także postulatów ludowców w sprawie kobiet. Premier sam zapowiedział też otwartość na niektóre postulaty Ruchu Palikota. W przyszłym tygodniu Tusk spotka się jeszcze z klubami SP i PiS.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.