Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedszkolaki agitują w imieniu HGW

28 czerwca 2018

Edukacja

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, o której losach za trzy tygodnie zadecydują mieszkańcy w referendum, rozesłała do wszystkich przedszkoli list poświęcony zajęciom dodatkowym. Rodzice opowiadają, że odbierając go, musieli podpisywać listę potwierdzającą ten fakt. Jeden z rozmówców DGP przekonuje, że praktyki tak wykorzystanych "zasobów administracyjnych" w postaci pracowników zatrudnianych przez miasto, przypominają mu schyłkowy okres rządów ukraińskiego prezydenta Leonida Kuczmy.

Sam dokument to jedna strona A4, na której pani prezydent tłumaczy zamieszanie z zajęciami dodatkowymi. Jego treść utrzymana jest w konwencji marketingu politycznego. "Zdaję sobie sprawę, jak dużo zamieszania wywołały ostatnie zmiany (...) zwłaszcza w obszarze zajęć dodatkowych" - zaczyna prezydent Warszawy. Dalej przypomina, że aby ulżyć rodzicom, zdecydowano się na sfinansowanie w pierwszej kolejności angielskiego, rytmiki i gimnastyki korekcyjnej, precyzując, że na ten cel zostanie wydane 10 mln zł.

- Musiałem złożyć na liście podpis potwierdzający, że list odebrałem - mówi jeden z rodziców, którego dziecko chodzi do przedszkola na warszawskiej Pradze. Z kolei dyrektor przedszkola na Emilii Plater tłumaczy, że list wywiesiła na ogólnodostępnej tablicy oraz rozesłała go mejlowo do wszystkich rodziców.

W wielu przedszkolach zajęć nadal nie ma. Rodzic, który podpisywał odbiór listu, musiał również zaznaczyć, jakich dodatkowych lekcji oczekiwałby dla swojego dziecka. Prezydent Warszawy informowała, że przysługuje dwoje takich zajęć. Jednak dyrektor placówki wytłumaczyła, że jak na razie to myślenie życzeniowe, bo choć przedszkole bardzo by chciało, nie może znaleźć nikogo do ich prowadzenia.

Podobnie mówi dyrektorka innego przedszkola w centrum stolicy. Owszem, udało się jej znaleźć młodą nauczycielkę, która będzie uczyć gimnastyki korekcyjnej na 16/100 etatu. Być może jedna z pracujących u niej nauczycielek będzie prowadziła angielski. Co prawda nie ma certyfikatu, ale może niedługo zrobi. Kłopot będzie jedynie taki, że ponieważ ma własną grupę, to trudno będzie tak ułożyć plan, by mogła zarazem pilnować swoich dzieci i prowadzić zajęcia dla reszty przedszkola.

Katarzyna Pienkowska, rzecznik stołecznego magistratu, przekonuje, że list miał jedynie uspokoić rodziców i dyrektorów. Prezydent pisze w nim, że zdaje sobie sprawę, iż zmiana, którą wprowadziła ustawa, może przysparzać wiele trudności.

Afera z zajęciami dodatkowymi rozpętała się po tym, jak wprowadzono ustawę przedszkolną wprowadzającą zajęcia przedszkolne za 1 zł. Wykluczyła ona pobieranie dodatkowych opłat od rodziców, w tym również za zajęcia dodatkowe. Teraz wszystko leży po stronie samorządów, czy będą je dotowały, czy nie. Jednym z miast, które zdecydowało się na takie rozwiązanie, jest właśnie Warszawa.

@RY1@i02/2013/186/i02.2013.186.00000030a.802.jpg@RY2@

bloomberg

O losach prezydent Warszawy zadecyduje referendum

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.