Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczny wymiar (już nieistniejących, aczkolwiek nieodmiennie kontrowersyjnych) piersi Angeliny Jolie

1 lipca 2018

Argumenty zamieniliśmy na hasła. Wątpliwości na McTezy. Ból myślenia koimy okładem z uproszczeń. A gdy heroldowie zadmą w trąby, prężymy się pod sztandarami leminga czy mohera, bezrozumnie tocząc polityczne spory

Czerwiec 2013 r. Albert Einstein ogłasza ogólną teorię względności. Jaskrawe paski telewizji informacyjnych i główne strony portali internetowych obwieszczają przełom w nauce. Dziennikarze łączą się na żywo z profesorami i proszą o przybliżenie odkrycia, a ci z wypiekami na twarzy zaczynają prawić o nowej, rewolucyjnej koncepcji czasu, geometrii czasoprzestrzeni, związkach masy bezwładnej i grawitacyjnej. Potok mądrych słów zamienia się w niezrozumiały bełkot, widzowie przestają cokolwiek rozumieć. Wreszcie pojawia się pierwsza sensowna ocena - polityk z opcji narodowej oznajmia, że nadanie pojęciu względności rangi epokowego odkrycia to cios w podstawy tradycji i wiary chrześcijańskiej. Że relatywizm w naukach ścisłych, opierających się przecież na niezmiennych zasadach, szybko przerodzi się w relatywizm moralny i zagrozi tożsamości narodu. - Niech sobie ten niemiecki fizyk teoretyzuje w Berlinie, ale nie zmienia Polski, i tak już boleśnie doświadczonej - wypala Iksiński. - To zaściankowe myślenie rodem z Torunia. Iksiński ma prowincjonalny intelekt i faszyzujące zapędy - odpowiada mu za chwilę ygrekowski z centrum sceny politycznej. - Teoria Einsteina naukowo potwierdza słuszność naszej idei otwarcia Europy na inność i wielość, nieuchronność zmian i konieczność ciągłego rozwoju społeczeństwa - argumentuje. Temperatura politycznej dyskusji gwałtownie rośnie, profesorowie powoli milkną, a widz zaczyna wreszcie rozumieć. I bynajmniej nie opisany przez genialnego fizyka ruch w nieinercjalnych układach odniesienia. Po prostu wreszcie może się opowiedzieć za określonym sposobem myślenia o odkryciu - za ideologią.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.