Nie każdy policyjny emeryt jest krezusem. Ale i tak nie jest źle
Likwidacja przywilejów to błąd. Zamieni funkcjonariuszy w urzędników - uważa część ekspertów
Rekordowe emerytury wypłacane z "mundurowego ZUS" wcale nie trafiają do kieszeni generałów PRL-owskich tajnych służb czy milicji. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, wśród rekordzistów są funkcjonariusze, którzy najwyższe stanowiska uzyskali już w III RP.
- To efekt podnoszenia do maksymalnej wysokości dodatków służbowych przed odejściem. A do ubiegłorocznej rewolucji w emeryturach mundurowych jej wysokość była właśnie liczona na podstawie ostatniej pensji - mówi DGP urzędnik resortu spraw wewnętrznych. Ten mechanizm do niedawna dotyczył wszystkich funkcjonariuszy. Za rządów Jacka Cichockiego zaczęto go weryfikować. Kilka specjalnych kontroli sprawdzało w całym kraju, w jaki sposób są podwyższane dodatki policjantom przed odejściem na emeryturę.
- Dodatek może stanowić nawet 40 proc. pensji. Zgodnie z niepisaną umową przez lata dostawaliśmy niewielką część należnego dodatku, by na koniec podnieść go do pełnej wysokości - wyjaśnia emeryt, do niedawna komendant wojewódzki policji. - Na niższych szczeblach to oddanie sprawiedliwości policjantom. Na najwyższych to przypieczętowanie paktu między dymisjonowanym komendantem a dymisjonującym go ministrem, że w zamian za kasę nie będzie go krytykował - dodaje.
Gdy jednak szczegółowo porównać informacje z ZER MSW oraz ZUS, to okaże się, że mundurowi mają znacznie lepiej niż cywile. Przeciętna wysokość emerytury spośród niemal 190 tys. wypłacanych w ubiegłym roku to 3100 zł brutto. Statystyczny policjant decyduje się skończyć karierę po 23 latach służby i niemal sześciu przepracowanych w cywilu.
Przeciętne świadczenie ZUS (wypłaca je 4,9 miliona osobom) to 1889,90 zł. Nieco lepiej jest w przypadku, gdy świadczenie jest związane z pracą w szkodliwych warunkach, bo średnie sięga wtedy 2264 zł. Najniższa wypłacana emerytura dziś wynosi 779 zł, a najwyższa - 14 946 zł. Co ciekawe, emerytury o wysokości powyżej 5 tys. zł trafiają do kieszeni zaledwie 8 tys. Polaków. A emerytury poniżej średniej, czyli do 1900 zł, trafiają do 3 mln osób. Z kolei emerytura prezydencka, czyli świadczenie dożywotnio przyznawane byłym głowom państwa, to około 3900 zł.
Dla wielu tak wysokie emerytury VIP-ów z MSW to przesada. Jednak zdaniem byłego wiceszefa resortu nie można szefów policji i służb porównywać z urzędnikami. - Płacenie emerytur to ważna część stabilności systemu bezpieczeństwa państwa. Uważam, że Platforma Obywatelska popełniła bardzo duży błąd, reformując emerytury mundurowym. W perspektywie kilku lat okaże się, że policjanci i funkcjonariusze służb staną się takimi samymi urzędnikami, jak np. pracownik urzędu miar i wag - komentuje Zbigniew Rau, policjant, podsekretarz stanu w MSWiA w 2007 r.
Wprowadzone w mundurówkach zmiany utrudnią zawyżanie świadczeń przez podwyżki w ostatnich miesiącach służby, co do tej pory było normą. Sama reforma, podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, przewiduje, że nowo przyjmowani funkcjonariusze uzyskają prawo do świadczenia emerytalnego po 25 latach pracy i przekroczeniu 55. roku życia. Dotąd, aby pobierać 40 proc. ostatniego wynagrodzenia, wystarczyło 15 lat służby. To oznacza, że pierwszy rocznik policjantów przyjmowanych według nowych zasad przejdzie na emeryturę najwcześniej w 2038 r.
@RY1@i02/2013/016/i02.2013.016.00000030e.802.jpg@RY2@
Liczba i przeciętna wysokość świadczeń emerytalno-rentowych wypłacanych przez ZER MSW
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu