Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzebne są dalsze zmiany systemu

2 lipca 2018

Motywy i efekty zmian wprowadzonych w systemie emerytalnym były bardzo różne. W przypadku zmian w OFE głównym celem było krótko- i średniookresowe równoważenie finansów publicznych. Chodziło o zmniejszenie długu publicznego i ryzyka przekroczenia progu ostrożnościowego 55 proc. PKB. Bo to oznaczałoby daleko idące dostosowania w postaci zmniejszenia wydatków i podniesienia podatków.

Z kolei taka zmiana jak podniesienie wieku emerytalnego to była klasyczna reforma strukturalna o bardzo długim horyzoncie oddziaływania, której celem było zapewnienie solidarności pokoleń. Gdybyśmy tego nie zrobili, młodsze pokolenia w perspektywie kilkudziesięciu lat w większym stopniu byłyby obciążane daninami na rzecz starszych pokoleń. System zdefiniowanej składki generowałby na tyle niskie emerytury, że trzeba byłoby je i tak podnieść na drodze decyzji administracyjnej, co oznaczałoby zwiększenie podatków. Oczywiście mamy jeszcze inne pozytywne efekty: większa liczba osób pracujących to większy PKB oraz wyższe dochody sektora finansów publicznych. Podobnie zmianą strukturalną było ograniczenie możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę, choć akurat w tym przypadku cel fiskalny był realizowany szybciej.

Zmianą, która powinna zostać wprowadzona w systemie zdefiniowanej składki, jest przywrócenie zasady, że możliwa jest ujemna waloryzacja składki, gdy będziemy mieli do czynienia ze spadkiem funduszu płac (gdy wartość składki zapisanej na koncie w ZUS będzie zmniejszana, bo np. z powodów demograficznych i recesji do ZUS wpływa mniej składek - red.). Chodzi o to, by nie tworzyła się luka w systemie finansów publicznych, którą trzeba będzie zasypywać pieniędzmi z innych źródeł. Poza tym trzeba się otworzyć na imigrację osób o relatywnie wysokich kwalifikacjach, dając im prawo pobytu. To charakter demograficzny, ale w długim okresie poprawi sytuację w polskim systemie emerytalnym, bo zmniejszy presję na finanse publiczne. Przesunięcie obligacji do ZUS zmniejszyło bowiem bieżące koszty obsługi długu i zwiększyło przyszłe zobowiązania emerytalne, rozkładając przyrost tych zobowiązań na wiele lat. Im większa będzie liczba pracujących i wyższe płacone przez nich składki, tym łatwiej będzie zaspokoić te zobowiązania bez zwiększania długu publicznego.

@RY1@i02/2014/209/i02.2014.209.00000030c.802.jpg@RY2@

Jakub Borowski główny ekonomista Credit Agricole, członek Rady Gospodarczej przy premierze

Jakub Borowski

główny ekonomista Credit Agricole, członek Rady Gospodarczej przy premierze

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.