FZZ może wypaść z komisji trójstronnej
Dialog społeczny
Forum Związków Zawodowych straciło 40 tys. członków, co może oznaczać brak reprezentatywności uzasadniającej prawo tej centrali do uczestnictwa w pracach komisji trójstronnej. Tak znaczący ubytek jest związany z decyzją władz NSZZ Policjantów, które podjęły uchwałę o opuszczeniu przez związek szeregów FZZ.
- Podstawową przyczyną zakończenia współpracy z FZZ był niezadowalający sposób reprezentowania interesów policjantów - stwierdza krótko Grzegorz Nems, przewodniczący zarządu głównego NSZZ Policjantów.
W ostatnim czasie stronie związkowej nie udało się zablokować krytykowanej przez funkcjonariuszy zmiany zasad wypłacania uposażenia w czasie choroby. Od czerwca 2014 r. za czas niezdolności do służby otrzymują oni tylko 80 proc. swoich zarobków, a więc tyle samo co osoby zatrudnione w firmach.
Decyzja o wyjściu policjantów z FZZ może oznaczać, że straci ono wpływy związane z prawem zasiadania w komisji trójstronnej. Zgodnie z ustawą z 6 lipca 2001 r. o Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego (Dz.U. z 2001 r. nr 100, poz. 1080 ze zm.) za reprezentatywne organizacje związkowe uznaje się ogólnokrajowe związki zawodowe, ogólnokrajowe zrzeszenia (federacje) związków zawodowych i ogólnokrajowe organizacje międzyzwiązkowe (konfederacje), które zrzeszają więcej niż 300 tys. pracowników.
Tymczasem według oficjalnych deklaracji FZZ reprezentuje ok. 400 tys. związkowców. Odejście z niego policjantów nie oznacza jednak automatycznej utraty miejsca w komisji trójstronnej. Zgodnie z przepisami partnerzy społeczni muszą potwierdzać swoją reprezentatywność co 4 lata. Z naszych wyliczeń wynika, że najbliższa weryfikacja liczby członków FZZ odbędzie się w przyszłym roku.
Oczywiście do tego czasu mundurowi mogą wrócić ponownie do FZZ. Tym bardziej, że jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, część terenowych oddziałów NSZZ Policjantów nie akceptuje decyzji zarządu głównego i ma zamiar ją podważyć. Przedstawiciele forum nie komentują sprawy.
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu