W tej grze stawiamy na Sikorskiego
Przy dzieleniu stanowisk w Unii pod uwagę branych jest wiele wariantów, ale fotel szefa unijnej dyplomacji to priorytet - mówią nam politycy PO. Chociaż w szanse naszego kandydata raczej nie wierzą
Na mniej niż 50 proc. pytani przez nas politycy PO szacują szanse na zdobycie przez Radosława Sikorskiego stanowiska wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej do spraw zagranicznych. Ale zgłoszenie jego kandydatury otwiera z naszej strony ważny etap w negocjacjach. - To przekroczenie granicy. Już nie polityczne deklaracje, a oficjalne stanowisko państwa - zauważa Bogdan Klich z PO. Dlaczego w takim razie, skoro nasze szanse nie są duże, premier zdecydował się na taki ruch? - Donald Tusk podbija stawkę w negocjacjach. Nawet jeśli nie Sikorski, zwiększamy szanse kandydata na inne komisyjne stanowisko. Będziemy mogli powiedzieć Junckerowi: skoro nie chcieliście Sikorskiego, powinniśmy dostać coś innego, ważnego - komentuje jeden z polityków PO.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.