Minister odchodzi w cieniu afery korupcyjnej
Wiceminister zdrowia Krzysztof Grzegorek został wczoraj odwołany przez premiera Donalda Tuska. Dymisję złożył sam, po tym jak w poniedziałek wieczorem telewizja TVN poinformowała, że polityk wziął ponad 20 tys. zł łapówki. Miał ją dostać od firmy Johnson & Johnson w zamian za ustawienie przetargów w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej, gdzie kilka lat temu były już wiceminister i polityk PO był m.in. wicedyrektorem odpowiedzialnym za przetargi na sprzęt medyczny.
Łapówką miała być wycieczka wykupiona w biurze podróży przez Johnson & Johnson. Grzegorek z niej zrezygnował i odebrał w zamian pieniądze. Były wiceminister nie przyznaje się. Twierdzi, że został pomówiony.
Sprawa ta to tylko jeden z wątków większego śledztwa, które od końca 2006 r. prowadzi radomska prokuratura okręgowa. Do tej pory postawiono zarzuty już 110 osobom, z czego ok. połowa to przedstawiciele firm farmaceutycznych. Reszta to pracownicy szpitali z całej Polski, którzy byli przez nich korumpowani. - Śledztwo się rozkręca - mówi Mariusz Potera z radomskiej prokuratury.
Czy śledczy wystąpią o uchylenie Grzegorkowi immunitetu i postawią mu zarzuty? Potera nie chce odpowiedzieć. Zdradza tylko, że w związku ze szpitalem w Skarżysku-Kamiennej zarzuty postawiono już kilku pracownikom firmy farmaceutycznej oraz biura podróży. Wczoraj śledczy przesłuchali żonę Grzegorka.
Sprawa tego przetargu to niejedyna niejasność dotycząca prowadzenia szpitala w Skarżysku-Kamiennej. W ubiegłym roku Najwyższa Izba Kontroli ujawniła raport z kontroli innych przetargów w latach 2002-2006. Kontrolerzy wykryli nieprawidłowości i ustalili, że w kilku przypadkach szpital złamał procedury przetargowe. Chodzi o zamówienia na obsługę wyżywienia w placówce, utylizację odpadów medycznych oraz obsługę kotłowni.
Z raportu NIK wynika, że zlecenia dostawała m.in. firma Expol-Bis należąca do miejscowych biznesmenów - braci P. Przykładowo w 2003 r. szpital podpisał z nią dwie umowy na ok. 160 tys. zł na utylizację odpadów. Według NIK nie dość, że zrezygnowano z przetargu, to zlecenie dano firmie, która nie miała zezwolenia na utylizację odpadów medycznych. Expol otrzymał je dopiero kilka miesięcy później, dlatego zdaniem NIK jego oferta powinna być odrzucona.
Izba nie zawiadomiła prokuratury. - Zakres naszej kontroli dotyczył takich samych problemów, które już sprawdzała Prokuratura Rejonowa w Starachowicach. Śledztwo umorzono - mówi dyrektor delegatury NIK w Kielcach Tadeusz Poddębak.
PO ma dziś podjąć decyzję, czy zawiesić członkostwo Grzegorka w partii.
Barbara Biała
Mariusz Jałoszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu