Dowód osobisty, który niczego nie będzie dowodził
Do obsługi nowego blankietu potrzebna jest nowa aplikacja. Stara kosztowała 23 mln zł
Nad projektem nowego dowodu osobistego pracuje zespół, w skład którego wchodzą urzędnicy resortu, eksperci z Centralnego Ośrodka Informatyki MSW, ludzie służb specjalnych i przedstawiciele spółki drukującej dokument, czyli PWPW. - Teraz wyszło na jaw, że dwa lata temu urzędnicy odebrali aplikację do obsługi dowodów osobistych, która nie obsługuje podpisu - mówi jedna z pracujących w zespole osób. I w nowym dokumencie nie będzie danych meldunkowych (co wynika z prawa), ale też podpisu właściciela. Po co właścicielowi taki dokument?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.