Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadzieja wyborcy umiera ostatnia

2 lipca 2018

Wybraliśmy brzozę i ośmiorniczki, bo najbardziej cenimy bezpieczeństwo i spokój. Oddajemy głos na znanych polityków, nawet tych niewiarygodnych i skompromitowanych, bo są swojscy i przewidywalni. A ich wojenkami i tak mało się przejmujemy

Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. To... Poprzez... No, reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę" - słowa inżyniera Mamonia z kultowego filmu "Rejs" trafnie opisują nasze podejście do świata polityki. Od lat obowiązuje tu prawo Mamonia, że najbardziej lubimy to, co już znamy. Bo choć przy okazji kolejnych wyborów pojawiają się jaskółki nowości w postaci Palikota czy Kukiza, to ptaszki te padają równie szybko, jak zrywały się do lotu. I mimo powszechnej, trwającej od lat niechęci do świata polityki, odsądzania od czci i wiary praktycznie każdego jego przedstawiciela, mimo nieustającego festiwalu afer, korupcji, kłamstw, głupoty i kompromitacji, mimo totalnego braku zaufania do tej grupy, wciąż głosujemy tak samo i na tych samych, zmieniając co wybory jedynie nieznacznie preferencje. Dzięki temu karuzela państwowych stołków i funkcji kręci się w kółko bez zatrzymania, broniąc dostępu nowym chętnym do bujania, bo ci na karuzeli zamieniają się tylko miejscami.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.