Dziennik Gazeta Prawana logo

Świadczenie wychowawcze to duże wyzwanie dla budżetu

30 czerwca 2018

PiS oszacował skutek wprowadzenia pomysłu 500 zł na dziecko. Gdyby wszyscy uprawnieni z niego skorzystali, kosztowałoby to 21,6 mld zł w 2016 r.

Autorzy projektu zakładają, że nie wszyscy wystąpią o świadczenie, części uniemożliwi to zbieg z innymi świadczeniami, wreszcie niektórzy spóźnią się ze złożeniem wniosku. Dlatego faktyczny koszt budżetowy tego rozwiązania w przyszłym roku szacowany jest na 19,3 mld zł. Nawet po korekcie to z punktu widzenia finansów publicznych gigantyczny koszt przekraczający 1 pkt proc. PKB. Gdyby PiS chciał zrealizować ten pomysł przy obecnych założeniach budżetowych, musiałby zwiększyć o taką sumę deficyt budżetowy i sektora finansów publicznych, co praktycznie oznaczałoby ponowne przekroczenie granicy 3 proc. deficytu sektora finansów publicznych. Efektem byłoby ponowne nałożenie na Polskę przez Brukselę procedury nadmiernego deficytu.

Politycy PiS zapewniają jednak, że będą mogli sfinansować ten pomysł bez podniesienia deficytu. Uważają, że nawet kilkumiliardowe rezerwy tkwią w projekcie budżetu, który zostawia odchodzący rząd PO. Pieniądze mają też pochodzić z projektów wprowadzenia nowych podatków i uszczelnienia istniejących. Na największe zyski PiS liczy z tytułu uszczelnienia VAT m.in. przez centralny rejestr faktur, a z czasem wprowadzenia oddzielnych płatności należności dla kontrahenta i podatku. Miałoby to dać 19 mld zł.

Szykowana jest także kolejna ustawa uszczelniająca podatek akcyzowy, z czego miałoby być dodatkowo 8 mld zł, i CIT - 4,5 mld zł. Do tego dochodzą jeszcze ustawy o podatku bankowym, który miałby dać 5 mld zł, i od supermarketów - 3,5 mld zł. Najbardziej pewne są dochody z podatków od supermarketów. Pytanie, na ile realistyczne okażą się szacunki dotyczące wpływów z uszczelnienia podatków. Eksperci mają wątpliwości, czy taki wzrost jest do osiągnięcia w ciągu roku.

Powyższe wyliczenia wskazują, że przy wariancie pesymistycznym rząd powinien być w stanie pokryć ponad 40 proc. potrzebnej kwoty, przy optymistycznym całość. Jednak należy pamiętać, że program PiS zakłada także inne duże pozycje wydatkowe, jak podwyżka kwoty wolnej od podatku. Możliwe, że w takim razie projekt 500 zł na dziecko pójdzie na pierwszy ogień, a pozostałe poczekają.

Najbezpieczniejszym scenariuszem byłoby wprowadzenie najpierw ustaw podatkowych, a dopiero później, gdy zaczną działać - ustawy o świadczeniu wychowawczym. PiS wybrał bardziej ryzykowną drogę. Poseł Henryk Kowalczyk zapewnia jednak, że deficyt nie wzrośnie. Zmiany mają być umieszczone w projekcie budżetu, który nowy rząd będzie musiał złożyć ponownie po wyborach.

Marek Chądzyński

Grzegorz Osiecki

dgp@infor.pl

Przedwyborcze obietnice PiS - zobacz zestawienie na

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.