Politycy nas ograli
Komentarz
Na jedno referendum nikt nie poszedł, drugiego nie będzie. I tyle zostało z filaru demokracji, święta współdecydowania przez obywateli o swoim kraju - tych wszystkich gołosłownych haseł, które mają podtrzymywać w nas poczucie, że mamy na cokolwiek wpływ. Gdy słyszę teraz lawinę komentarzy, kto jest przegranym, bo do urn poszła garstka, przyznam, nerwy mi zawodzą. Jakim przegranym jest Bronisław Komorowski? Gość, który ma pensję do końca życia i może sobie po kres swoich dni bezstresowo dyndać na leżaczku w Budzie Ruskiej? Kukiz? Najwyżej nie dostanie się do parlamentu i na jego koncerty powrócą fani. Jacyś inni politycy, którzy na pokaz się kłócą w telewizji, a po programie idą razem na piwo? Przegrani to jesteśmy my. Tak, to banalne - my, obywatele.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.