Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Konkurs w IWS: były dyrektor oceni, czy jego zastępca nadaje się na następcę

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Procedury

Trwa drugie podejście do konkursu na dyrektora Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

Z udziału w komisji konkursowej zrezygnował jeden z jej członków. Na jego miejsce wszedł... były wieloletni dyrektor instytutu prof. Andrzej Siemaszko, którego następca jest właśnie poszukiwany. Dodajmy: następca, który - być może - będzie miał za zadanie zreformować i dopasować do potrzeb resortu ministerialny think tank.

Na stanowisko startuje ponownie prof. Maria Rogacka-Rzewnicka z UW oraz prof. Roman Trzaskowski, pełniący obecnie obowiązki dyrektora instytutu. Tożsamość trzeciego kandydata IWS trzyma w tajemnicy.

Karuzela konkursowa

Wątpliwości budzi skład komisji konkursowej: zasiadają w niej m.in. pracownicy IWS, którzy oceniać mają kandydaturę swojego obecnego szefa, prof. Trzaskowskiego. Prof. Rogacka-Rzewnicka złożyła więc wniosek do Rady Naukowej IWS o wyłączenie tych osób. Wskazuje w nim, że mgr Mikołaj Wild oraz dr Jacek Sadomski pozostają w bezpośredniej podległości służbowej wobec kandydata, co może rodzić niepewność co do ich obiektywizmu. "Nie sposób mówić o neutralności postępowania konkursowego, gdy w składzie komisji konkursowej uczestniczą osoby pozostające w bliskich relacjach koleżeńsko-towarzyskich z jednym z kandydatów, a dodatkowo są mu bezpośrednio podległe służbowo" - przekonuje profesor.

Rada Naukowa uznała jednak wniosek za oczywiście bezzasadny. Jak stwierdziła, nie zaszły wobec tych członków przesłanki negatywne wskazane w rozporządzeniu ministra nauki dotyczącym tego rodzaju procedur (Dz.U. 2010 r. nr 215, poz. 1412).

Zgodnie z tym aktem członkiem komisji konkursowej nie może być m.in. osoba pozostająca wobec kandydata w takim stosunku prawnym lub faktycznym, że może to budzić uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności. Jak wyjaśnia rada w uchwale, przepisy rangi ustawowej narzucają, że w skład komisji konkursowej muszą wchodzić dwie osoby zatrudnione w instytucie. Co więcej, dopuszczają wyraźnie możliwość ubiegania się o stanowisko dyrektora osoby pełniącej dotychczas tę funkcję. Sam więc stosunek służbowy między członkami komisji a kandydatem - według rady - nie stanowi "stosunku prawnego lub faktycznego mogącego budzić uzasadnione wątpliwości co do bezstronności członka komisji".

Wielki comeback

Ostatecznie jednak rezygnację z udziału w komisji konkursowej złożył Mikołaj Wild, a jego miejsce zajął prof. Siemaszko, który od 1991 r. do kwietnia 2015 r. nieprzerwanie kierował instytutem. Prof. Rogacka-Rzewnicka krytycznie odnosi się do decyzji o powołaniu go do składu komisji, jako nieodpowiadającej standardom.

- Prof. Siemaszko kilka miesięcy temu odszedł na emeryturę, po blisko 25 latach wykonywania funkcji dyrektora instytutu. Obiektywnie niezrozumiała jest motywacja włączenia się przez niego do gry o obsadę stanowiska dyrektora - wskazuje kandydatka.

Jak dodaje, nie bez znaczenia jest także fakt aktualnego zatrudnienia prof. Siemaszki na stanowisku profesora IWS przez obecnie kierującego jednostką R. Trzaskowskiego - przypomnijmy: jednocześnie kandydata na jego dyrektora.

- Wcześniej był on zastępcą dyrektora Siemaszki i jego podwładnym - dodaje profesorka.

Co na to IWS?

- Powołanie na członka komisji prof. Andrzeja Siemaszko, jako długoletniego dyrektora Instytutu, jest jak najbardziej naturalne i zgodne z obowiązującymi przepisami - uspokaja Krzysztof Wasilewski, z-ca dyrektora IWS ds. finansowo-administracyjnych.

Jak jednak wyjaśnia, prof. Andrzej Siemaszko już od 14 lutego 2011 r. jest zatrudniony w instytucie na stanowisku profesora. W kwietniu 2011 r. minister sprawiedliwości powołał go na stanowisko dyrektora na okres czterech lat.

- Z uwagi na upływ kadencji pan prof. Siemaszko przestał piastować funkcję dyrektora, jednakże nadal pozostaje zatrudniony na stanowisku profesora - podkreśla Wasilewski.

Przebieg procedury konkursowej dziwi Barbarę Grabowską-Moroz, prawniczkę z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

- Ocena, czy mamy do czynienia z "uzasadnionymi wątpliwościami co do bezstronności" członka komisji konkursowej powinna wynikać z wnikliwej i indywidualnej oceny relacji zachodzących między członkiem komisji a kandydatem na stanowisko dyrektora IWS. Tymczasem Rada Naukowa IWS wychodzi z założenia, że stosunek służbowy między nimi nigdy nie stanowi podstawy do takich uzasadnionych wątpliwości - komentuje Grabowska-Moroz.

Jak jednak przyznaje, cała trudność związana ze składem komisji wynika z regulacji ustawowej, na którą Rada Naukowa IWS nie ma wpływu. A ta zakłada, że członkami komisji mają być również pracownicy instytutu.

- Jednak w dalszym ciągu rada jest zobowiązana do weryfikacji, czy istnieją "uzasadnione wątpliwości co do bezstronności" w sytuacji, gdy były dyrektor IWS będzie w konkursie na to stanowisko oceniał swojego byłego zastępcę, którego sam wcześniej powołał - podkreśla prawniczka.

Wątpliwości w sprawie przepisów ma też Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego.

- Problematyczne wydaje się rozwiązanie zakładające udział dwóch pracowników instytutu w komisji konkursowej w sytuacji, gdy kandydatami na szefa są pracownicy instytutu, a nawet p.o. dyrektor - ocenia.

- Nie powinno się stawiać pracowników w sytuacji oceniania ich aktualnego zwierzchnika - dodaje.

Prof. Rogacka-Rzewnicka nie zamierza się wycofać z konkursu.

- Choć byłby to najbardziej dosadny wyraz sprzeciwu wobec jego dotychczasowego tendencyjnego przebiegu, do którego pasuje popularne ostatnio określenie "ustawianie konkursu" - wskazuje.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.