Plan Morawieckiego, czyli zwolennicy Marksa zacierają ręce
Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, ogłoszona jako operacjonalizacja planu Morawieckiego, jest niczym innym jak aktualizacją Strategii Rozwoju Kraju 2020 przyjętej przez rząd Donalda Tuska w 2012 r. To ustawowy obowiązek rządu, wynikający z naszej przynależności do Unii Europejskiej. PiS postanowił zrobić z niego marketingowy fajerwerk, ale odpalony w sezonie ogórkowym, gdy większość ekonomistów i ekspertów przebywa na urlopie. To słuszna decyzja, bo nie ma się czym chwalić. Autorzy piszą, że głównym celem strategii jest "tworzenie warunków dla wzrostu dochodów mieszkańców Polski", a więc poprawa jakości naszego życia. W tym celu powołują niezliczone narodowe instytucje, instytuty, programy i projekty - a zwolennicy Marksa i gospodarki planowej zacierają ręce, bo znajdą tam i bazę, i nadbudowę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.