Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikt na nas nie czeka

2 lipca 2018

Polityczne czystki w publicznych telewizji i radiu często były zalążkiem zmian na rynku. Ofiary dobrej zmiany dziś też budują własne media. Ale sukces będzie im trudno osiągnąć

Towarzystwo Dziennikarskie, które monitoruje kadrową karuzelę w mediach publicznych, podaje, że liczba dziennikarzy - ofiar dobrej zmiany - sięgnęła już 170 osób. - Spora część w tej grupie to dziennikarze pracujący na kontraktach. Formalnie nie zostali zwolnieni, ale musieli odejść, bo kierownictwo nie odnowiło z nimi umów. Niektórzy zniknęli z grafiku z dnia na dzień, inni sami odeszli. Byli też tacy jak były szef "Teleexpressu", których przeniesiono do innych redakcji. W przypadku Jerzego Modlingera, który jest pracownikiem chronionym, padło na telewizyjną komórkę, rzekomo szkolącą dziennikarzy - opowiada Seweryn Blumsztajn, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.