Byle nie do Warszawy
Nie tylko Trybunał Konstytucyjny, ale też wiele innych publicznych instytucji należałoby wyprowadzić ze stolicy. Z pożytkiem dla tych instytucji, ich pracowników, obywateli i całego kraju
Tym, którzy już na wstępie będą krzyczeć "nie!" i krytykować kolejny oszołomski pomysł, przypomnę, że takie przenosiny nie są wynalazkiem PiS, ale normą i kierunkiem promowanym przez Unię Europejską. I nieustannie odbywają się w wielu krajach. Cel: równomierny rozwój całego obszaru państwa. Jednak Polakom w ich warszawocentryzmie trudno sobie wyobrazić, że poza stolicą może się toczyć jakieś godne życie. Pogarda dla "prowincji" jest tak wielka, że sam pomysł przeprowadzki TK np. do Białegostoku czy Przemyśla wywołał falę hejtu i oskarżenia o próbę uchybienia godności tego szacownego ciała. W pożarze politycznej wymiany ognia nie wystarczyło czasu oraz dobrej woli, aby zastanowić się nad tematem i spróbować zrozumieć, o co chodzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.