Rzeczpospolita scentralizowana
Rząd podporządkowuje sobie kolejne obszary państwa, które do tej pory nie podlegały restrykcyjnemu nadzorowi
W Polsce ma być więcej inwestycji, ale to rząd zdecyduje jakich i gdzie. Na razie ich udział w PKB spadł do 18,1 proc. - najniższego poziomu od przeszło dwóch dekad. Innowacje też mają powstawać nie z potrzeby rynku, ale w oparciu o centralny plan. Ten nakreślą instytucje wyposażone w miliardy złotych i kontrolowane przez państwo. Pieniądze rozdzieli między regiony widzialna ręka państwa. Takich przykładów w rozkładzie jazdy dla gospodarki przygotowanym przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest więcej. Dobrą zmianę ma zatem przynieść państwo, a nie rynek.
Rozszerzenie roli państwa to nie tylko kwestia podejścia do instytucji finansowych czy giełdy. Podobnie jest w energetyce i zbrojeniówce. W grudniu 2015 r. stworzono stanowisko pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Tę funkcję objął polityk Piotr Naimski, jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Choć koncepcja rozbudowy infrastruktury wydaje się słuszna (dywersyfikacja kierunków dostaw sprzyja obniżce cen), to rząd wprowadził regulacje, które ograniczają konkurencję.
Współpracownicy szefa MON Antoniego Macierewicza zarówno w resorcie, jak i w przemyśle konsekwentnie realizują koncepcję rozwoju państwowego przemysłu zbrojeniowego. Za wszelką cenę. Temu służy np. przejęcie pełnej kontroli nad Polską Grupą Zbrojeniową. Ma ona przede wszystkim realizować funkcje strategiczne państwa, a dopiero potem odpowiadać na potrzeby rynkowe.
Narodowa ma być też kolej. Rząd PiS zapowiedział, że nie ma mowy o prywatyzacji najważniejszych spółek kolejowych. A jeszcze w 2015 r. ówczesne władze PKP zapowiadały oddanie w prywatne ręce spółki PKP Intercity.
Centralizacja dotyczy również oświaty. MEN-owscy kuratorzy dostali prawo wstępu na zajęcia szkolne w charakterze obserwatora. Bez konieczności zawiadamiania o tym dyrekcji placówki. Dzisiaj to MEN wybiera kuratorów poza konkursami, inaczej niż było to w przeszłości. Samorząd nie może zlikwidować szkoły bez zgody kuratora, czyli w praktyce - bez zgody resortu.
I wreszcie kadry. Żaden wcześniejszy rząd nie rozkręcił z taką mocą kadrowej karuzeli w spółkach kontrolowanych przez państwo. Stanowiska stracili nie tylko niemal wszyscy prezesi powołani za czasów PO-PSL. Walka o władzę między zwalczającymi się frakcjami w ramach rządzącej koalicji pozbawiła posad także menedżerów powołanych już po wyborach z 2015 r. ⒸⓅ
A2-3
Karolina Baca-Pogorzelska, Sylwia Czubkowska, Tomasz Jóźwik, Bartek Godusławski, Klara Klinger, Maciej Miłosz, Artur Radwan, Łukasz Wilkowicz, Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu