Koniec trybunału, jaki znaliśmy
Dziś z Trybunałem Konstytucyjnym żegna się jego wiceprezes Stanisław Biernat. Miejsce sędziowskie po nim zajmie wybrany na początku czerwca Andrzej Zielonacki. Od tego momentu więc w trybunale zasiadać będzie aż dziewięciu (na piętnastu) sędziów wybranych głosami obecnego parlamentu. PiS obsadzenie przytłaczającej większości miejsc w TK swoimi ludźmi zajęło więc zaledwie półtora roku. To szalone tempo, z jakim jeszcze nie mieliśmy do czynienia w historii sądu konstytucyjnego. Co gorsza, eksperci ostrzegają, że taki gwałtowny i znaczący przechył w stronę partii rządzącej może mieć opłakane skutki dla państwa. Istnieje bowiem ryzyko, że TK przestanie patrzeć na ręce politykom i nie będzie w sposób skuteczny powściągał ich działań. A do tej roli został powołany. ⒸⓅ A2
Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu