Nowa gra interesów
W wojnie rządu z wymiarem sprawiedliwości z pewnością będą ofiary. Ale tam, gdzie jedni umierają, ich miejsce - z ochotą - zajmują inni. A i wielu woli umierać z pieśnią na ustach niż w zapomnieniu
O co chodzi w sporze rządu z sędziami? W skrócie: władza chce pozbyć się tych sędziów, którzy nadają ton środowisku. Pierwsi przekonują, że to konieczne, bo w palestrze roi się od patologii. Drudzy - że to zamach na władzę sądowniczą. Wszyscy dyskutują o ustrojowym wymiarze sporu. Ale często zapomina się, że każda zmiana oznacza nowe rozdanie i nową grę interesów. Więc jednoznaczne stwierdzenie, że sędziom będzie gorzej - jest nieprawdziwe. Bo niektórzy już przebierają nogami, by zastąpić tych spychanych przez PiS z piedestału. Z kolei ci, którzy trafili na plac boju, wykrzykują: albo jesteście z nami, albo przeciwko nam. A dla tych umiarkowanych, pośrodku, miejsca niewiele.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.