Potomkowie sybiraków mile widziani nad Wisłą
SPOŁECZEŃSTWO Dzięki nowym zasadom, nad którymi dziś będzie debatował rząd, nawet tysiąc repatriantów rocznie może wrócić do kraju
Podstawowa zmiana: to rząd przejmie bezpośrednią odpowiedzialność za cały proces repatriacji. Dziś nie da się go prowadzić bez ścisłej współpracy z samorządami. Definicja repatrianta zostanie rozszerzona, wejdzie też w życie kilka programów wsparcia powracających rodaków w rozpoczęciu nowego życia w kraju. Powstaną ośrodki adaptacyjne oraz system dopłat do czynszów. Ośrodki mają przygotować repatriantów i ich rodziny do życia w Polsce. Rodacy ze Wschodu będą mogli przebywać w nich przez rok. Potem mogą liczyć na objęcie systemem dopłat czynszowych. Za repatriantów będą mogli być uznawani również małżonkowie Polaków, którzy wcześniej nie mieli formalnych związków z Polską. W praktyce oznacza to, że na mocy przepisów znowelizowanej ustawy nad Wisłę mogłyby się swobodnie przeprowadzać całe rodziny o polskich korzeniach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.