Komisjo, embargo przedłuż jeszcze raz
Choć kampania dzieli, to w sprawie przedłużenia embarga na ukraińskie produkty rolne zarówno rząd, jak i opozycja mają wobec Brukseli podobne oczekiwania
Unijne embargo na import ukraińskich pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika obowiązuje do 15 września. Od pewnego czasu na szczeblu unijnym trwają rozmowy o tym, czy i w jakim zakresie ten zakaz przedłużyć. W zeszłym tygodniu dyplomatom krajów członkowskich i przedstawicielom Komisji Europejskiej nie udało się porozumieć w tej sprawie, w związku z czym sytuacja staje się coraz bardziej nerwowa.
Gdyby do porozumienia na szczeblu unijnym nie doszło, Polska jest gotowa na jednostronne działania. Liczy też na inne kraje przyfrontowe, ale o zbudowanie podobnej koalicji jak kilka miesięcy temu może być tym razem trudniej. Powodem są rozbieżności interesów. – Bułgaria chce dalej ściągać do siebie ukraiński słonecznik, a Węgry wprost przeciwnie, bo mają wystarczające ilości własnego – podaje przykład nasz rozmówca z rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.