KPO znów testuje koalicję
PiS liczy na uchwalenie ustawy wiatrakowej na trwającym posiedzeniu, ale spiera się z ziobrystami o szczegóły. Dużo bardziej pewne są losy ustawy o Sądzie Najwyższym, którą większość rządząca zamierza zgodnie oczyścić z senackich poprawek
Rozpoczęte we wtorek posiedzenie izby niższej może się okazać kluczowe, jeśli chodzi o utorowanie rządowi drogi do miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy. Prawo i Sprawiedliwość zdaje sobie sprawę, że bez KPO nie ma szans w wyborczym wyścigu. Pokazują to zarówno spotkania polityków tego ugrupowania w terenie, jak i badania opinii.
Uelastycznianie wiatraków
Pierwsza sprawa to przegłosowanie ustawy, która ma zliberalizować obowiązujące od 2016 r. przepisy dotyczące stawiania wiatraków. Stanowi ona ostatni kamień milowy KPO objęty pierwszym wnioskiem o płatność (samego wniosku rząd do Brukseli jeszcze nie złożył). Nie udało jej się przegłosować – choć była taka możliwość – na poprzednim posiedzeniu Sejmu 25–26 stycznia. Wczoraj po południu wciąż nie było pewne, czy uda się tym razem. W koalicji rządzącej trwa bowiem spór o dopuszczalną odległość wiatraków od zabudowań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.