Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Blokada ukraińskiego zboża. Z Unią lub bez

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jeśli do piątku KE nie przedłuży zakazu importu produktów rolnych z Ukrainy, Polska zrobi to na własną rękę ‒ z kilkoma innymi krajami. Rozporządzenie w tej sprawie jest już gotowe ‒ dowiedział się DGP

Z naszych rozmów wynika, że rysują się dwa scenariusze. Wariant podstawowy to przedłużenie restrykcji unijnych, które wygasają 15 września. Nie jest jeszcze przesądzone, czy miałyby obowiązywać w takim samym zakresie, czy węższym. Drugi wariant to pozostawienie obecnych ograniczeń unijnych, ale jako regulacji krajowych. – W razie czego mamy gotowy projekt rozporządzenia, wystarczy tylko je podpisać – mówi nam przedstawiciel rządu.

W tym przypadku zamierzamy to zrobić wspólnie z kilkoma innymi krajami, tak jak poprzednio ‒ zanim UE zdecydowała się na wprowadzenie regulacji wspólnotowych. – Na dzisiaj są z nami Słowacja i Węgry. Nie ma, niestety, dużych szans, by w takim samym zakresie dołączyła Bułgaria, bo tamtejsze zakłady przetwórcze chcą pozyskiwać słonecznik z Ukrainy – twierdzi nasz rozmówca znający kulisy negocjacji. – Sytuacja, w której Komisja liberalizuje częściowo ograniczenia i np. zwalnia z nich słonecznik, byłaby dla nas do zaakceptowania. Ale, jak słyszymy, jest to niekomfortowe dla Węgier, bo te mają własny surowiec i chcą, byśmy byli w tej sprawie solidarni – dodaje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.