Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Desant europosłów: wsparcie czy konkurencja

Europosłanka Beata Szydło już zaangażowała się w kampanię; dla wielu europosłów start do Sejmu to wróbel w garści
Europosłanka Beata Szydło już zaangażowała się w kampanię; dla wielu europosłów start do Sejmu to wróbel w garścifot. Jacek Domiński/Reporter
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Choć o potencjalnym starcie do Sejmu znanych europosłów mówi się w kontekście wzmocnienia listy krajowej, to jednak dla niektórych może to być szalupa ratunkowa

Beata Szydło, Joachim Brudziński z PiS albo Bartosz Arłukowicz czy Radosław Sikorski z Koalicji Obywatelskiej – to zapewne nie koniec listy eurodeputowanych, którzy mają startować do Sejmu. Oficjalnie jest mowa o wsparciu swojego ugrupowania; nie mniej ważny okazuje się osobisty interes. Bo lepiej mieć mandat posła czy senatora w garści i skrócić sobie kadencję w PE, niż martwić się, czy znajdzie się na listach do europarlamentu za rok i czy wywalczy się w nich mandat.

– Idą zmiany, nic nie wskazuje na to, by Koalicja Europejska wystartowała ponownie w takim kształcie w 2024 r., jej człony będą walczyć samodzielnie. Pojawił się nowy gracz w postaci Polski 2050, a poparcie dla PiS nie będzie tak wysokie jak w 2019 r. To oznacza, że największy zwycięzca eurowyborów z 2019 r. musi się dziś liczyć z potencjalnie największą stratą mandatów, choć te przesunięcia będą dotyczyły także innych – mówi Marcin Palade z Centrum Analiz Wyborczych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.