Poniedziałek zaczyna się w sobotę
P ojawiające się tu i ówdzie mrzonki o polsko-ukraińskiej federacji spełniły się w jednym aspekcie: umiejętności zaskakiwania partnera niespełnianiem poczynionych uzgodnień. Najnowsza historia rozmów Warszawy z Kijowem obfituje w takie przykłady, które jednak, co wypada podkreślić, nie rzutują na ogólnie dobry stan ani strategiczne znaczenie naszych stosunków.
Przedstawmy krótką chronologię rozwiązywania kryzysu zbożowego. 6 kwietnia w Warszawie gości Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent jest przyjmowany z największymi honorami. Goście i gospodarze prześcigają się w podkreślaniu, jak dobre i pełne zaufania są dwustronne relacje. Obie strony ostrożnie dobierają słowa, gdy mowa o sprawach trudniejszych, jak historia czy zboże, ale zapewniają, że zręby ugody w sprawie ziarna zostały dograne. Teraz trzeba je tylko uszczegółowić i przelać na papier.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.