Czym się różni rowerek od ferrari
T o, co w minionym tygodniu spotkało Konfederację, wskazuje na pilną potrzebę uregulowania relacji między globalnymi platformami internetowymi a ich użytkownikami. Uwypukla też ryzyko zmajstrowania przy tej okazji kolejnego potworka prawnego.
Profil Konfederacji, który polubiło ok. 670 tys. użytkowników, został z dnia na dzień usunięty przez Facebooka. Od razu podniosły się głosy przeciwko takiej decyzji big techu – także ze strony komentatorów niebędących sympatykami tej partii, argumentujących w stylu „nie zgadzam się z ich poglądami, ale mają prawo je głosić”.
Tylko czy naprawdę każdy ma prawo głosić wszystko wszędzie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.