Zamiast przełamania klinczu w TK, jest kolejny
Pojawił się taki dowcip. Co prezydent powinien zrobić z ustawą trybunalską, jeśli przyjmie ją Sejm? Wysłać ją do TK – opowiada osoba z obozu rządzącego. Na razie to kawał, ale jeśli ustawa zostanie uchwalona, to Andrzej Duda faktycznie może mieć zgryz
Wczorajsza sytuacja w TK, gdy nie udało się zebrać 11 sędziów do rozpatrzenia sprawy sporu kompetencyjnego między prezydentem a SN, tylko potwierdziła: w Trybunale jest klincz (szerzej piszemy o tym na B6). PiS będzie więc chciał forsować ustawę, która go przełamie. To jeszcze nie znaczy, że TK nie jest w stanie w ogóle orzekać – także wczoraj zapadł wyrok w sprawie obowiązku poddawania się szczepieniom ochronnym (więcej o tym na B1). Tam jednak wystarczył okrojony, 5-osobowy skład.
Na razie harmonogram zakłada, że w sprawie zaskarżonej przez prezydenta ustawy o TK – mającej według zapewnień rządu odblokować miliardy euro z KPO – trybunał zbierze się 30 maja. Ma orzekać w pełnym składzie pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej. Tyle teoria, bo w praktyce TK jest targany trwającym od wielu tygodni konfliktem, w ramach którego prezesura Przyłębskiej jest kontestowana przez co najmniej pięciu sędziów TK. Jest więc bardzo prawdopodobne, że nie uda się skompletować pełnego składu. Sytuacja w TK jest jednak ciągle niepewna i z tego względu PiS przygotował projekt ustawy, który zakłada zmniejszenie minimalnej liczebności Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK z dwóch trzecich liczby sędziów (tj. 10 osób) do 9 oraz pełnego składu Trybunału z 11 sędziów do 9.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.