NIK zrzuca covidową bombę na PiS
Niegospodarne i mało przejrzyste wydatkowanie miliardów złotych na walkę z pandemią zarzuca rządowi Najwyższa Izba Kontroli. PiS oskarża Mariana Banasia o działanie umotywowane politycznie
Instytucje państwa, podmioty lecznicze i służby nie były przygotowane na wybuch epidemii. Mimo to władze nie ogłosiły stanu klęski żywiołowej, a zamiast tego, poprzez specustawę covidową, wprowadziły zmiany w przepisach, na podstawie których narzucano jeszcze dalej idące ograniczenia, zakazy i nakazy. Specustawa zniosła także mechanizmy zabezpieczające prawidłowe wydawanie środków publicznych – wynika z serii kontroli NIK, które izba przedstawiła na wczorajszej konferencji i tym samym potwierdziła wszystkie informacje, które podaliśmy w poniedziałek wieczorem w naszych serwisach internetowych oraz we wtorkowym DGP.
W raporcie z kontroli izba podaje w wątpliwość sensowność wydania ogromnych kwot na dodatki covidowe dla personelu medycznego (przez dziurawe przepisy załapywali się na nie także np. kapelani, konserwatorzy czy archiwiści) czy na funkcjonowanie szpitali tymczasowych (których Polska miała najwięcej w całej Europie razem wziętej). Na dodatki covidowe przeznaczono 9 mld zł oraz 7 mld zł na gotowość do udzielania świadczeń pacjentom z COVID-19. – Dla porównania, na świadczenia szpitalne udzielane pacjentom z COVID-19 wydano 4,9 mld zł. Pokażcie mi państwo ubezpieczalnię, która sprzedaje polisę droższą od samochodu – słyszymy od rozmówcy znającego kulisy kontroli.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.