Z marszu na marsz
Hanna Gronkiewicz-Waltz, zakazując marszu narodowców, niechcący zrobiła prezent PiS-owi. W odpowiedzi na jej działania zostanie zorganizowany marsz rządowy o charakterze uroczystości państwowych objętych patronatem prezydenta. – Organizacją zajmie się rząd. Wszystkie inne marsze mogące przebiegać tą trasą nie mogą mieć miejsca z mocy prawa – zapowiedział Błażej Spychalski z Kancelarii Prezydenta RP.
Pojawia się pytanie: jak w tej sytuacji zachowają się narodowcy. Tuż po zakazie wydanym przez stołeczny ratusz zarzekali się, że i tak zorganizują swój przemarsz jako zgromadzenie spontaniczne. Jeśli te plany są aktualne, to teraz albo dołączą do marszu prezydenta, albo pójdą równolegle. Co oznacza jeszcze większy problem dla rządzącej stolicą PO. Oraz policji, która musi te wydarzenia zabezpieczać w sytuacji, gdy funkcjonariusze masowo biorą zwolnienia L4.
rigamonti razy 2
Maksymilian Rigamonti
Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego
Na biało-czerwony marsz pan idzie?
Na ten marsz, mam nadzieję, pójdą wszyscy. Wszyscy są zaproszeni.
Wszyscy ministrowie, prezydent, politycy opozycji?
Wszyscy, którzy będą chcieli. Każdy polski obywatel. Zresztą nie tylko polski, jeśli ktoś chce świętować z nami, to oczywiście może wziąć udział. ©℗ A2, 4–5
fot. Karol Makurat/Reporter
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu