Aktywiści ręka w rękę z agentami
Ruchy miejskie znalazły nieoczekiwanego sojusznika w swoim sprzeciwie wobec projektu specustawy mieszkaniowej. Tym sprzymierzeńcem okazały się służby specjalne. Zdaniem Macieja Wąsika, zastępcy koordynatora służb Mariusza Kamińskiego, ułatwienia inwestycyjne i budowlane forsowane przez resort rozwoju są nieprzejrzyste i mogą rodzić ryzyko podejmowania decyzji w oparciu o względy niekoniecznie związane z dobrem lokalnych społeczności. A mówiąc wprost: nowe przepisy w sposób szczególny narażają osoby pełniące funkcje publiczne na zagrożenia korupcyjne. "Należy pamiętać o bardzo częstym nieoficjalnym powiązaniu przedstawicieli deweloperów z władzami gmin" - podkreśla w opinii do projektu zastępca szefa służb specjalnych. W jego ocenie ryzyko łapownictwa, jakie niesie ustawa, wynika przede wszystkim z ogromnej swobody przyznawanej samorządom w wydawaniu pozwoleń na budowę z pominięciem planów zagospodarowania przestrzennego. Podobne uwagi zgłaszali nie tylko miejscy aktywiści, lecz także środowiska urbanistyczne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.