Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS już wie, jak uciec od kamer

19 kwietnia 2018

Wycofanie się PiS z monitoringu tegorocznych wyborów samorządowych jest niemal przesądzone. Wstępny pomysł zakłada wykorzystanie alibi w postaci RODO

Pretekstem mają być rozpoczęte kilka dni temu prace sejmowe nad projektem nowej ustawy o ochronie danych osobowych, która dostosowuje nasz system prawny do europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Nad projektem przyszykowanym przez Ministerstwo Cyfryzacji od kilku dni pracuje Sejm.

O takim scenariuszu wspomina w rozmowie z nami współautor nowych przepisów wyborczych Marcin Horała z PiS. - Tok prac będzie szybki, bo RODO zacznie obowiązywać od 25 maja. Ustawa będzie nowelizowała kilkadziesiąt innych ustaw. To dobra okazja, by uwzględnić zmiany w kodeksie wyborczym dotyczące kamer. Nie chcę na razie spekulować, w jakim kierunku pójdą - zastrzega i jednocześnie dodaje, że nie zgadza się z opinią wydaną przez GIODO w sprawie kamer. - Niektóre argumenty szły w kierunku ad absurdum - przekonuje.

Główny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO) wskazywał, że monitoring w lokalach wyborczych ujawni nie tylko wizerunki, ale też zachowania osób biorących udział w głosowaniu i miejsce ich zamieszkania. Stwarza też ryzyko ujawnienia, kto i jak zagłosował, a w związku z transmisją internetową da możliwość nieograniczonemu kręgowi osób profilowania wyborców.

Dla Ministerstwa Cyfryzacji projekt ustawy o ochronie danych osobowych jest jednym z kluczowych. - To pierwsza kompleksowa nowelizacja przepisów z tego zakresu od 25 lat i jedna z największych w ogóle. Docelowo zmianie ulegnie ponad 130 ustaw sektorowych - wskazuje resort. Wstępny plan posłów PiS zakłada więc, że do tak licznej grupy zmienianych regulacji przemyci się te z kodeksu wyborczego. Nie wiadomo na razie, czy chodzi tylko o odsunięcie w czasie obowiązku instalacji kamer w lokalach wyborczych, czy całkowitą rezygnację z nich.

W sprawę kamer zaangażował się już szef sejmowej komisji samorządowej Andrzej Maciejewski z Kukiz15. Jak mówi DGP, 12 kwietnia spotkał się z marszałkiem Kuchcińskim. - Marszałek miał świadomość, co się dzieje, i wyraził gotowość do podjęcia ewentualnych działań, w tym szybkiej ścieżki legislacyjnej - opowiada poseł Maciejewski.

Dodaje, że sam podjął już działania. - Wystąpiłem do szefa PKW Wojciecha Hermelińskiego z pytaniami, czy widzi potrzebę nowelizacji przepisów. By wskazał, jaka jest aktualna sytuacja i stan przygotowań i czy jego zdaniem nie należałoby przenieść terminu wyborów samorządowych na wiosnę 2019 r. Z chwilą otrzymania odpowiedzi w Sejmie zostaną podjęte odpowiednie działania - zapowiada Andrzej Maciejewski.

Według opozycji PiS szuka okazji do wyjścia z problemu z twarzą. - Narracja PiS to poszukiwanie alibi, by nie musieć przyznawać się do błędu, tylko zrzucić winę na Brukselę. Pytanie, czy taki argument będzie wiarygodny dla elektoratu PiS-u i takich organizacji jak Ruch Kontroli Wyborów. Moim zdaniem niekoniecznie - ocenia poseł PO Jacek Protas.

Socjolog polityki Jarosław Flis nie jest tego taki pewny. - Brak kamer sam w sobie nie będzie problemem. Nie wiadomo jednak, jak zareaguje wyborczy rdzeń PiS, jeśli liczba nieważnych głosów dalej będzie wysoka - a pewnie będzie - oraz jeśli PiS nie zmiecie konkurencji, jak marzy - komentuje.

Wątpliwości co do instalacji kamer w lokalach wyborczych oraz związanej z tym transmisji internetowej ma część ekspertów.

- Podobne rozwiązania są ewenementem w państwach demokratycznych, a można je spotkać´ z reguły w tych krajach, w których standardy demokratyczne są w istotny sposób naruszane, jak w Rosji, na Ukrainie czy w Azerbejdżanie - stwierdza dr hab. Piotr Uziębło, prodziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego w analizie przygotowanej dla Fundacji Batorego.

W Krajowym Biurze Wyborczym usłyszeliśmy, że nie ma jeszcze "ostatecznej decyzji co do zakresu i sposobu realizacji transmisji z lokali wyborczych".

@RY1@i02/2018/077/i02.2018.077.00000050a.801.jpg@RY2@

fot. Daniel Gnap/East News

Krajowe Biuro Wyborcze nie podjęło jeszcze decyzji co do sposobu realizacji transmisji z lokali wyborczych

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

@tzolciak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.