Oferta Szopy była lepsza, ale nie pamiętam dlaczego
Wszystkie zamówione w rynkowych cenach agregaty przyjechały do Polski, zostały rozliczone i rozdysponowane w Ukrainie. Nie ma mowy więc o żadnej aferze – mówi Michał Kuczmierowski, prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych w latach 2020–2024
Dlaczego właściciel firmy odzieżowej Red is Bad dostarczał Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, gdy pan był jej prezesem, według doniesień Onetu agregaty prądotwórcze dla Ukrainy za ponad 350 mln zł?
Sytuacja w Ukrainie była w tym czasie dramatyczna – Rosjanie bombardowali infrastrukturę krytyczną, przez co w wielu miastach w środku zimy nie było prądu w szpitalach, schronieniach, domach. Ukraińcy zwrócili się do nas o wsparcie w postaci agregatów prądotwórczych. Rozpoczęliśmy zakupy, do których przyłączyła się Komisja Europejska ze swoimi środkami w ramach zarządzania kryzysowego. Mówimy o specjalistycznym sprzęcie i profesjonalnych agregatach o różnej mocy, z których największe mogły zasilać całe miasteczka czy bardzo duże szpitale.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.