PiS a kot Schroedingera
P rawo i Sprawiedliwość na początku kadencji wpuszcza do Sejmu kota Schroedingera. To paradoks przedstawiony przez austriackiego fizyka Erwina Schroedingera, który miał tłumaczyć mechanizmy fizyki kwantowej. Dla krótkiego przypomnienia: polegał na tym, że kot został zamknięty w nieprzezroczystym pudełku z trucizną i licznikiem Geigera, który może tę truciznę wyzwolić. Jak argumentował fizyk, dopóki nie otworzymy pudełka, kot jest jednocześnie i martwy, i żywy. Dopiero otwarcie pozwala nam wyjaśnić, w jakim jest stanie.
Ostatnie dwa dni pokazały, że polityka w Sejmie zaczyna przypominać ten mechanizm. Na przykład taka ustawa znosząca 30-krotność. Projekt wniesiony do Sejmu został wycofany, ale nadal mówi się, że gdzieś jest. W zeszłym tygodniu jeden z polityków PiS powiedział nam, że projekt do Sejmu trafi, ale go nie opuści. I w zasadzie tak się stało.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.