Czas się upomnieć o pisma idei
Ministerialne dotacje dla czasopism humanistycznych od lat przyznawane są według klucza politycznego. Nie ma znaczenia, czy rządzi PO, czy PIS. Wsparcie nie może zależeć od sympatii aktualnego ministra kultury
Jak co roku w okolicach marca część młodych środowisk intelektualnych okazuje swoje oburzenie. To właśnie pod koniec zimy lub na początku wiosny Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłasza decyzję dotyczącą przydzielenia dotacji dla czasopism kulturalnych oraz humanistycznych, zwanych potocznie pismami idei. W tym roku najszerszym echem odbiła się akcja „Krytyki Politycznej”, która od 2016 r. przestała otrzymywać ministerialną dotację dla czasopism. Pod hasłem „pozdrów Glińskiego” zbierała ona wśród sympatyków środki na wydanie kolejnego numeru kwartalnika. Akcja zakończyła się sukcesem i w szybkim tempie udało się zgromadzić potrzebną kwotę – jednak tylko na jeden numer. „Krytyka” ma największe spośród pism idei możliwości dotarcia do ludzi (100 tys. obserwujących na Facebooku), tymczasem pomijanych według klucza politycznego pism jest więcej i większość przypadków nie kończy się happy endem. A ta sytuacja trwa w najlepsze od lat – bez wątpienia nie zaczęła się w momencie dojścia PiS do władzy. Można wręcz powiedzieć, że wcześniej było nawet gorzej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.