Rośnie skala uprzedzeń
Sobotni pogrzeb prezydenta Pawła Adamowicza ma potencjał, by stać się punktem zwrotnym w polskiej polityce. Deklaracje po uroczystościach żałobnych dowodzą jednak, że strony wojny polsko-polskiej mogą z niego nie skorzystać
– Wierzę, że jego śmierć nie będzie bezsensowna. Może ktoś na górze sprawi, że politycy, że ludzie zmienią się i zniknie to, co nas podzieliło w rodzinach, w domach, wśród przyjaciół. Jak na górze coś się zmieni, to zmieni się także na dole – powiedział Tomasz Kurkowski, który przyjechał na pogrzeb Pawła Adamowicza z Piotrkowa.
W gdańskiej Bazylice Mariackiej w obecności rodziny zabitego Pawła Adamowicza i przedstawicieli elit politycznych usłyszeliśmy wiele słów, które miały być przestrogą. Ceremonię otworzyło wezwanie do jedności i solidarności. W przenikliwym chłodzie metropolita gdański Leszek Sławoj Głódź wezwał do odstąpienia w polskiej polityce od języka pogardy i poniżania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.