Nie znoszę kraju grzesznych moralistów
Kościół przebrał komunistów w liberałów, a ostatnio w lewaków. Dzisiaj coraz więcej ludzi wie, że jego problemem nie jest wróg zewnętrzny, lecz wewnętrzny. Wróg w postaci chciwości, triumfalizmu, arogancji, rozwiązłości