Koniec z ciepłymi posadkami
Arkadiusz Borek: Krajowy Zasób Nieruchomości działał dotąd trochę tak jak pies ogrodnika. Sam nie umiał dobrze spożytkować posiadanych gruntów, a uwolnić ich też nie chciał
Zamiast tysięcy mieszkań jeden oddany blok, do tego mobbing i nadużywanie władzy – tak uzasadniła odwołanie byłego już zarządu KZN-u minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Źródłem wiedzy był dla niej list pracowników, który przeleżał przez dziewięć miesięcy w Ministerstwie Funduszy i Rozwoju Regionalnego, a w którym opisali oni sytuację w KZN-ie. Za panem i za p.o. prezesa Łukaszem Bałajewiczem pierwsze trzy tygodnie pracy. Czy udało się coś zweryfikować z podanych w liście informacji?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.