Tajna katastrofa
Mieszkańcy miejscowości w pobliżu zapór nie czują się bezpiecznie. I może nie powinni. Kiedy IMGW skontrolował najważniejsze zespoły zapór w Polsce, okazało się, że jedna piąta jest w złym stanie technicznym. Ale raportu nie udostępniono
15 września woda nagromadzona w suchym zbiorniku w Stroniu Śląskim rozmyła ziemną część zapory i wylała się na miasteczko, po czym zatopiła je, a także Lądek-Zdrój i Radochów. 116-letnia konstrukcja na co dzień nie przetrzymywała wody, gromadziła ją jedynie w czasie powodzi. Tej nie wytrzymała. Podobnie jak zbudowane już w pierwszej dekadzie XXI w. zbiorniki Topola i Kozielno, będące częścią tzw. kaskady Nysy Kłodzkiej. Woda zaczęła się przelewać przez uszkodzony przepust dzień po tym, jak przerwana została zapora w Stroniu. Ewakua cję ogłoszono także w Głogówku.
Na kilku tamach niekontrolowana woda przelewała się górą. Najbliżej tragedii było w Jarnołtówku, skąd mieszkańcy zostali ewakuowani po tym, jak pojawiły się informacje o przesiąkach w wale ziemnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.