Infrastruktura
Porządki po katastrofie
W zalanych miejscowościach potrzeba sprzętu, rąk do pracy i… poczucia sprawczości mieszkańców
Skrót artykułu
W weekend w Siennej (gmina Stronie Śląskie) miało być wesele. Restauracja Puchaczówka uzupełniła więc zapasy. Świętowania nie było, za to jedzenie się przydało.
– Wystarczyło na dwie, trzy doby dla wszystkich służb i ewakuowanych ludzi – mówi Kamila Majka, dyrektorka ds. operacyjnych Puchaczówki. Z zapasów skorzystano, gdy woda odcięła gminę od świata, a transport żywności okazał się niemożliwy.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.